17 sierpnia, 2014

Norwegia i język norweski


Norwegia i język norweski - to tak jak jednocześnie BYĆNIE BYĆ 


Być w pięknym kraju, gdzie wszystko Cię zachwyca, gdziekolwiek nie spojrzysz myślisz "OMFG!", gdzie jest "więcej możliwości, więcej perspektyw" (wybaczcie Miłość na bogato oglądałam…), gdzie znalezienie pracy jest prostsze niż nauka jazdy na rowerze…. no ale ten nieszczęsny język norweski…

Co prawda większość norwegów posługuje się językiem angielskim na bardzo dobrym poziomie, więc można by pomyśleć, że po co trzeba się uczyć norweskiego jak wszyscy Cię zrozumieją po angielsku? No tak, tylko, że Ty przyjeżdżając do tego kraju musisz coś dać od siebie a nie tylko oczekiwać czegoś od innych.
Ta zasada ostatnio bardzo się utrwaliła w mentalności norwegów. Gdzie nie spojrzysz na ulicę widzisz i słyszysz ludzi z różnych zakątków świata, którzy - jeśli trzeba - potrafią powiedzieć w tym języku coś w stylu "Kali jeść, Kali pić".  

Nic w tym dziwnego, że Norwegowie zaczynają troszkę  krzywo patrzyć na ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj w poszukiwaniu pracy, a jednocześnie nie potrafią nic powiedzieć - oczekują a nie dają nic w zamian.

Przez ten czas, który tutaj spędziłam, miałam kilka razy na własnej skórze okazję się przekonać jak to jest być "obrokrajowcem" w Norwegii bez norweskiego - chodzi mi o to, jak Cię ludzie traktują na pierwszy rzut oka (lub na pierwszy słuch ucha) i to czasami jest bardzo przykre. To tak jak byśmy w Polsce wszystkich obcokrajowców co nie mówią po polsku wrzucali do jednego worka z hmmm cyganami? rumunami? - kurcze trudno powiedzieć, bo ja osobiście nie mam nic do nich a nie wiem jaka narodowość jest najmniej u nas lubiana…

Wracając do wątku (bo ja to mogę bardzo dużo lać wody :) ) chodzi i o naukę norweskiego.
Tutaj szkoły i kursy są (dla mnie) drogie, więc zostają mi książki i Internety… ale widzę jeden problem… Jeśli mam się sama zmusić do nauki jest to bardzo trudne, ponieważ jestem bardzo niezdyscyplinowaną osobą :( bardzo chaotyczną osobą :( i szybko się wypalam… :(

Pomyślałam sobie, że założę BLOGA i kiedy będę chciała się czegoś nauczyć - będę tutaj to publikowałą. Jednocześnie będę miała wgląd ile tak naprawdę pracy wkładam w to co robię (a poza tym jeśli sobie coś napiszę to, to bardziej mi się utrwala!). Dodatkowym plusem jest to, że może kiedyś, ktoś wejdzie na mój blog i zostanie :) ? Super! Wchodzę w to!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz